Od ponad 20 lat prowadze mala szkole jezykowa uczac j. angielskiego uczniów szkól podstawowych (kl. 7-8), srednich (do matury) i doroslych (w tym zolnierzy przygotowujac do egzaminu STANAG 6001), praktycznego angielskiego lub przygotowujace do egzaminów. Obecnie godziny wieczorne mam juz w wiekszosci zajete. Za kilka tygodni, 3 dni w tygodniu bede mial takze dostepne dodatkowo wieczorem, jesli to...
Od ponad 20 lat prowadze mala szkole jezykowa uczac j. angielskiego uczniów szkól podstawowych (kl. 7-8), srednich (do matury) i doroslych (w tym zolnierzy przygotowujac do egzaminu STANAG 6001), praktycznego angielskiego lub przygotowujace do egzaminów. Obecnie godziny wieczorne mam juz w wiekszosci zajete. Za kilka tygodni, 3 dni w tygodniu bede mial takze dostepne dodatkowo wieczorem, jesli to komus pasuje. Jestem elastyczny i dopasowuje oferte do konkretnej osoby. Inaczej uczy sie osobe ambitna i zdolna, a inaczej kogos z trudnosciami w nauce jezyków. Moge stosowac tzw. Metode Callana (kiedys uczylem sie w Londynie w Szkole Callana), lub podobna do niego tzw. Direct Method. Moge tez uczyc stosujac koncepcje kognitywizmu w edukacji i tzw. 'second language acquisition', gdzie ja symuluje Anglika i próbujemy sie dogadac 100% po angielsku, ale pewne rzeczy trzeba intuicyjnie odkryc - slownictwo, gramatyke. Np. przy 1 lub 2 godzinach w tygodniu dla wielu osób to moze byc za trudne. Kazda osoba jest inna i ma inne potrzeby. Np. student moze potrzebowac nieco jezyka (slownictwa) naukowo-technicznego - i wtedy mozemy rozmawiac na podstawowe tematy z fizyki, chemii, elektrycznosci, informatyki, ekonomii, zarzadzania itp. Osoba, która przez wiele lat mieszkala w Anglii, ale nie chodzila do szkoly jezykowej, moze miec potrzebe omówienia i przecwiczenia podstaw gramatyki. Takie osoby moga mówic calkiem sprawnie, ale niegramatycznie i niepoprawnie i przez to w pewnych firmach w Anglii nie dostana awansu np. na stanowisko 'supervisor' lub 'manager' lub przy obsludze klienta.
Zobacz więcej
Zobacz mniej